Władze Krakowa chcą ułatwić koneserom sztuki jazdę komunikacją miejską i uchronić od wydatków. Jeśli kupimy bilet do opery, teatru czy filharmonii, nie będziemy musieli się już martwić o ten tramwajowy czy autobusowy. Na miejsce dojedziemy za darmo. Dziś projektem uchwały w tej sprawie zajmą się radni.
Nowe udogodnienie obowiązywać będzie na dwie godziny przed koncertem, czy spektaklem i na pięć godzin po jego rozpoczęciu. To umożliwi widzom komfortowy dojazd i powrót - zapewniają urzędnicy.
Przywileje dla miłośników sztuki to odpowiedź na incjatywę krakowskiego oddziału Związku Artystów Scen Polskich. Ma to udowodnić, że Kraków jest nadal kulturalną stolicą Polski. Takiej regulacji nie ma nigdzie indziej w kraju. Są natomiast dość powszechne na zachodzie.
Pomysł ma być też promocją sztuki wysokiej oraz sposobem na brak miejsc parkingowych w okolicy opery, filharmonii czy teatrów. Urzędnicy obliczyli, że po wprowadzeniu zmian wpływy z biletów zmniejszą się rocznie o 537 tyś.zł.