![]() |
Kasia Sobczyk legenda polskiej piosenki po wielu latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych podjęła decyzję o powrocie do Polski. Wróciła w 2008 roku. Kasia to istotna część historii polskiej muzyki rozrywkowej. Kiedyś jej piosenki śpiewała cała Polska, dziś doczekały się wielu cover’ów i nucą je kolejne pokolenia. A zaczęło się tak... |
Droga Pani Profesor!
Udała się Pani w daleką podróż i na jakiś czas musimy się rozstać. Dlatego dziękuję Pani za, zaszczytne dla mnie, długie lata naszej znajomości - od pierwszych kroków, które stawiałem w teatrze, po czasy obecne. Dziękuję za słynne w krakowskiej szkole teatralnej „GPU”. To był skrót trzech słów: „głośno, prędko i z uśmiechem”. Taką uwagę dawała Pani nam, studentom IV roku PWST, reżyserując przedstawienie dyplomowe - Księżniczkę na opak wywróconą Calderona w imitacji Marka Rymkiewicza. Ale zasadę „GPU” poznało wiele roczników Pani wychowanków. Wówczas głowy parowały nam od koncepcji i nowinek artystycznych, i muszę przyznać, że „GPU” wydawało nam się nadmiernym uproszczeniem. Dopiero po latach, wielu z nas mogło się przekonać, że w tych trzech magicznych słowach zawiera się cala tajemnica grania komedii i farsy. Dziękuję!
![]() |
Nie żegnamy Elżbiety Czyżewskiej bo nigdy się z nami nie rozstanie. Jest zapisana na zawsze w historii kina, w kolorycie naszego kraju z lat nazywanych szarymi. Ela Czyżewska nie pasowała do tego kolorytu. Była indywidualnością ponad granicami i ustrojami. Silna i słaba. Na taśmie filmowej zapisało się coś więcej, poza niewątpliwym talentem, to coś, co charakteryzuje największe gwiazdy filmu. Spoza roli, spoza „panienki z ekranu”, spoza sprawnych komedii zawsze wyłaniał się jakiś rys osobisty, jakiś dramat - osobista, intymna nuta. Jej walka ze sobą była dla wielu z nas inspiracją. Dziękujemy Ci. Twoi koledzy, przyjaciele i widzowie. |
E D W A R D W I E C Z O R K I E W I C Z
15 .04. 1933 - 24. 01. 2010
P o ż e g n a n i e
![]() |
W imieniu Związku Artystów Scen Polskich oraz Sekcji Radia i Telewizji, z wielkim żalem żegnamy naszą koleżankę, życzliwego człowieka, wybitnego fachowca – reżysera akustycznego, panią Hanne Machay Butler.
> CZYTAJ CAŁOŚĆPożegnanie (20.05.1947 – 04.07.2009)
Janusz Hamerszmit
PRZYJAŹŃ
Jak się zaczyna? Może na szkolnym boisku? Może w pierwszej miłości do tej samej dziewczyny? Może pożyczyłeś mi łyżwy? Od otarcia krwi z twarzy po dziecięcej honorowej walce na pięści? Od patrzenia na Wisłę, na słońce. Od aprobującego spojrzenia.
Gdy trwa jest jednością i innością jednocześnie. BYŁA. Pamiętałem. Odeszła.
Wspominam.
Dzisiaj rano w szpitalu, w podwarszawskim Konstancinie zmarł, w wieku 80 lat Witold Skaruch aktor teatralny i filmowy i reżyser.
> CZYTAJ CAŁOŚĆUrodzona w Warszawie była wychowanką Instytutu Reduty pod kierownictwem Juliusza Osterwy. Jako zawodowa aktorka pracowała w Instytucie Objazdowym Reduty, następnie w Teatrach Warszawy, Łodzi, i Krakowa pod kierownictwem reżyserów m.in. Galla, Bujańskiego, Schillera, Osterwy i innych.
> CZYTAJ CAŁOŚĆ W niedzielę, 14 lutego 2010 roku, w Warszawie zmarł nasz Kolega Jerzy Turek
Niezapomniany trener klubu sportowego „Tęcza”, Jarząbek Wacław z „Misia” Stanisława Barei – nie żyje.
Jeden z najpopularniejszych i lubianych przez publiczność aktorów, absolwent warszawskiej PWST im. Aleksandra Zelwerowicza, od lat związany ze stołecznym Teatrem Kwadrat.
Zadebiutował w Opolu w Teatrze Ziemi Opolskiej rolą Teodora Rousseau w sztuce „Lato w Nohant" według Jarosława Iwaszkiewicza, w reżyserii Mariana Godlewskiego. Po roku wrócił do Warszawy, grając na deskach teatrów: Syreny, Polskiego, Narodowego, Rozmaitości i Kwadratu. Publiczności pokazał się również w warszawskim Kabarecie Owca, założonym przez aktora i satyryka Jerzego Dobrowolskiego.
Wykreował także wiele ról w Teatrze Telewizji, w spektaklach reżyserowanych m.in. przez Jerzego Antczaka, Adama Hanuszkiewicza, Zygmunta Huebnera i Gustawa Holoubka.
W filmie zagrał w „Eroice" Andrzeja Munka, w „Krzyżu Walecznych" Kazimierza Kutza, w „Kwietniu" Witolda Lesiewicza, w komediach Tadeusza Chmielewskiego „Gdzie jest generał..." i „Nie lubię poniedziałku" w „Rzeczpospolitej Babskiej" Hieronima Przybyła oraz u Sylwestra Chęcińskiego w „Nie ma mocnych" i „Rozmowach kontrolowanych”, w komediach Romana Załuskiego „Kogel – mogel" i „Galimatias, czyli Kogel – mogel II" a także w „Rysiu” Stanisława Tyma przypominając postać trenera Jarząbka z „Misia” Barei; wystąpił też w serialach, m. in. „Barbara i Jan" (reż. Jerzy Ziarnik i Hieronim Przybył), „Czterej pancerni i pies" (reż. Konrad Nałęcki) oraz „Kapitan Sowa na tropie" i „Alternatywy 4” (reż. Stanisław Bareja).
W ostatnich latach najbardziej znany szerokiej publiczności z roli listonosza w serialu „Złotopolscy”.
W ostatnią niedzielę powędrował z listami pukając do Niebieskich Wrót...
Olga Oleszkiewicz
Urodzona dnia 9 sierpnia 1921 roku w Krakowie. Po paru latach wraz z rodzicami - matką Anną i ojcem Karolem przeniosła się do Warszawy. Trudnej sztuki baletowej zaczęła się uczyć jako mała dziewczynka w warszawskiej Szkole Baletowej przy Teatrze Wielkim u profesora Piotra Zajlicha, jako zdolna absolwentka o wspaniałych warunkach w 1935 roku została zaangażowana do Teatru Wielkiego w Warszawie, gdzie tańczyła aż do wybuchu wojny w 1939.
2 lipca 2009 roku zmarł Witold Gruca. Urodzony w Krakowie, od najmłodszych lat wykazywał niezwykłe wprost zdolności do tańca, jak sam mówił „śnił o tańcu”.
> CZYTAJ CAŁOŚĆEryka Wosińska-Kluba urodziła się w Krakowie i tam chodziła do Szkoły Powszechnej a potem do Gimnazjum im. Marii Konopnickiej, ktore przerwała z powodu wybuchu drugiej wojny światowej. W okresie okupacji niemieckiej uczyła się na tajnych kompletach i zapisała się do Szkoły Dramatycznej, którą ukończyła już po wojnie, to znaczy w 1947 roku. W latach 1945-1947 uczęszczała do Szkoły Tańca Artystycznego w Krakowie ucząc się u profesora Romaniszyna.
> CZYTAJ CAŁOŚĆIrena Kulińska Owidzka urodzona w Warszawie, od najmłodszych lat wykazywała duże zdolności taneczne, dlatego została przyjęta do Szkoły Baletowej przy Teatrze Wielkim w Warszawie, gdzie uczyła się u wielkiego artysty tancerza, pedagoga i choreografa Piotra Zajlicha. Po ukończeniu szkoły została zaangażowana do zespołu Teatru Wielkiego, w którym pracowała do 1939 roku, to znaczy do wybuchu drugiej wojny światowej.
> CZYTAJ CAŁOŚĆ
|
fot. R. Pietrzak, Archiwum ZASP |
Marta Fik w swej książce Trzydzieści pięć sezonów. Teatry dramatyczne w Polsce w latach 1944-1979 tak sumowała aktorski dorobek Zbigniewa Zapasiewicza - Od ról, które wolno nazwać psychologicznymi i obyczajowymi portretami odtwarzanych bohaterów, na ogół szlachetnych, choć niszczonych przez okoliczności zmierza on ku konstruowaniu postaci-znaków, zresztą w sposób zaskakująco odkrywczy (zaskakująco - bo nie ma w naszym aktorstwie tradycji tego rodzaju). Udaje się Zapasiewiczowi rzecz rzadka: bohaterowie jego są zarazem ludźmi o określonych cechach charakteru i ucieleśnieniem pewnych w znacznym stopniu abstrakcyjnych pojęć. |
![]() |
Był rok 1961. Można powiedzieć – zamierzchłe czasy ubiegłego wielu. Ówczesne Ministerstwo Kultury i Sztuki postanowiło zorganizować pierwszy Konkurs Polskiej Piosenki w Warszawie. Przy zbiegu Al. Niepodległości i ul. Madalińskiego jest do dziś sala teatralna, niewielka – 100 – 200 miejsc, której gospodarzem było wówczas wojsko. Przystąpiono do realizacji projektu. Funkcję reżysera Ministerstwo powierzyło Marianowi Jonkajtysowi... |
Magdaleny Zawadzkiej - Wspomnienie o Gustawie

Gdy zostałam poproszona o napisanie wspomnienia o moim mężu, Gustawie Holoubku, w związku z 90-tą rocznicą istnienia ZASP-u – Stowarzyszenia, którego przez kilkanaście lat był prezesem - w pierwszym odruchu ze strachem odmówiłam. Nie wyobrażałam sobie, że można, w krótkich słowach, zmieścić ogrom, choćby tylko najważniejszych Jego dokonań. Jednakże grzeczne, acz nieustępliwe prośby redakcji BIZ-u (...); a nadto świadomość, że niebawem będzie pierwsza rocznica śmierci Gustawa, skłoniły mnie do zmierzenia się z własnymi obawami…
> CZYTAJ CAŁOŚĆ