Licznik odwiedzin : 2927494
Logo

28. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej, Bielsko-Biała 22-26 maja 2018

Od wtorku, 22 maja do soboty 26 maja, na obu scenach Teatru Banialuka, obu Teatru Polskiego oraz w Centrum Kultury im. W. Kubisz prezentują się grupy teatralne z 14 krajów świata (Belgii,  Czech,  Finlandii, Francji, Hiszpanii, Izraela,  Japonii, Libanu, Litwy, Norwegii,  Portugalii, Słowacji, Słowenii i Węgier) oraz 6 teatrów z Polski (Teatr Animacji z Poznania, Opolski Teatr Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki, Wrocławski Teatr Lalek, krakowski Teatr Figur, Teatr Akt z Warszawy, Teatr Lalki i Aktora w Wałbrzychu. Gospodarz festiwalu Teatr Banialuka zaprezentuje, poza konkursem, trzy swoje przedstawienia: Zieloną Gęś, Króla Maciusia Pierwszego oraz najnowsza produkcję -przygotowaną we współpracy z francuskim Clastic Theatre, Oresteję?.

Tegoroczna edycja przynosi spektakle, które w sposób znaczący odznaczają się maestrią animacji i szacunkiem dla tradycji lalkarskiej (np. Teatro de Marionetas do Porto z Portugalii
z przedstawieniem Kitsune oraz Plexus Polaire z Francji z widowiskiem Popioły), spektakle zrealizowane w technice teatru cieni jak Loutkovno Gledališče Ljubljana ze spektaklem Gęś, śmierć i tulipan czy Teatr Figur z Polski - Huljet, huljet), twórców, którzy śmiało eksperymentują z formą (m.in. Cie Alexis Rouvre z Belgii z przedstawieniem Sznury oraz LIVSMEDLET z Finlandii z przedstawieniem Niewidoczne kraje) wreszcie artystów prezentujących odmienne estetyki i style, ale także kultury (m.in. Saruhachi-za z Japonii czy Khayal Association for Art. Education z Libanu).

Jak podkreśla dyrektor festiwalu, Lucyna Kozień: Twórcy spektakli odważnie sięgają po tematy tabu, dotąd w przedstawieniach niemal nieobecne, traktowane marginalnie bądź specjalnie łagodzone - poczucie wyobcowania i samotność, brak akceptacji i tolerancji, piętno inności i wykluczenie, problemy emigracji i imigracji, wojna i terroryzm, odchodzenie i śmierć – jako naturalna kolej ludzkiego życia. Ale także odwieczna potrzeba spełnienia, miłości i akceptacji...

Co istotne,  znakomita większość  spektakli  zagranicznych ma na festiwalu swoje polskie prapremiery. W programie obecne są  przedstawienia adresowane zarówno do widowni dorosłej jak i dzieci i młodzieży.

Uzupełnieniem pokazów są w tym roku dwa widowiska plenerowe: Ewolucja miłości Michal Svironi Fantasy Theatre  z Izraela  oraz Poza czasem warszawskiego Teatru Akt, imprezy towarzyszące: wystawa przygotowana we współpracy z Muzeum Narodowym w Szczecinie oraz Galerią Bielską BWA - Kono Donkili. Afrykański Teatr lalek, warsztaty przygotowane przez  Bielskie Stowarzyszenie Artystyczne Teatr Grodzki - Stwórz lalkę, stwórz siebie! oraz zamykający festiwal koncert zespołu Chłopcy Kontra Basia.

www.festiwal2018banialuka.pl

Biuro Festiwalowe

 

-------------------

O Festiwalu głosem widzów

Cindy H. Ren, dyrektor The Amber Theatre w Shenzhen w Chinach:
- Lubię bielski Festiwal za różnorodność, którą pokazuje. Dzięki niej
przed każdym spektaklem jestem ciekawa, co zaraz zobaczę. Najważniejsze
są dla mnie spektakle, które dotyczą sensu bycia człowiekiem, ale też
takie, które otwierają na różne sposoby pokazywania świata.

Bielszczanin, teatroman:
- Festiwal daje zupełnie unikatową możliwość, żeby w Bielsku, pod nosem,
doświadczyć sztuki lalkowej z najdalszych zakątków świata i mieć
przegląd tego, co w niej najciekawsze. Grzechem byłoby nie skorzystać,
dlatego co dwa lata kupuję karnet, biorę urlop na te kilka dni i staram
się chodzić na wszystko. Z młodszą córką na spektakle dla dzieci, ze
starszą na te dla dorosłych. Często zresztą te dla dorosłych są znacznie
ciekawsze niż to, co na co dzień można zobaczyć w telewizji czy w naszym
teatrze.

Bielszczanka, lat 13, swój pierwszy Festiwal pamięta jak przez mgłę –
miała wtedy pięć lat. Ale pamięta. Czuje teatr, myśli, że chciałaby
kiedyś wystawiać własne sztuki:
- Oglądamy spektakle z różnych krajów, różnie zrealizowane. Sami byśmy
nie wpadli na to, na ile sposobów można użyć w teatrze światła, dźwięku,
przedmiotu. Kiedy na to patrzę, myślę, że chciałabym w tym brać udział.
Tworzymy z tatą własny ranking festiwalowych spektakli, w tym roku do
tej pory numerem jeden były „Szepty dźwięków”; teraz zastanawiam się,
gdzie umieścić „Kitsune”. Ale jeszcze nic nie przebiło „Szeptów” Nicole
Mossoux. Widzieliśmy je podczas poprzedniego Festiwalu, a ja ciągle się
zastanawiam, czy jeszcze kiedyś je zobaczę.

W rankingu krytyka Marka Waszkiela wysoko są „Popioły” i „Sznury”:
- „Popioły” to mądre, głębokie przedstawienie. Jest w nim realizm i
magia, pokazane przepięknymi teatralnymi środkami. O „Sznurach” jeszcze
ciągle myślę. Mogą być kontrowersyjne. Nie ma w nich gadania, a my za
dużo gadamy w teatrze. Teatr powinien dawać otwarcie dla wyobraźni. I
ten spektakl to robi - jeśli tylko się na niego otworzyć, poddać
klimatowi, to zamiast zabawy ze sznurami zobaczmy miotanie się spętanego
człowieka. Sami się tak miotamy.

Opinie zebrało Biuro festiwalowe
Teatru Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana
www.banialuka.pl