29 czerwca 2010 roku dostałam takie pismo od Sekcji Reżyserów
„Zwracamy się z prośbą o bardzo pilne wyjaśnienie na piśmie podstawy prawnej i zasad wedle których członkowie Zarządu Stowarzyszenia i władz ZASP pobierają za swoją pracę wynagrodzenia. Pytanie nie dotyczy stypendium Pani Prezes, bo w tym wypadku sprawa jest oczywista”
Poniżej moja odpowiedź
Do Zarządu Sekcji Reżyserów ZASP Warszawa, dnia 01 07 2010r
W związku z listem zawierającym prośbę o wyjaśnienie podstawy prawnej, wedle której członkowie Zarządu Stowarzyszenia i władz ZASP pobierają wynagrodzenia (z wyłączeniem mojej osoby) proszę o zwrócenie się do prawnika ZASP obecnego przy zebraniu Zarządu, który jest osobą najbardziej kompetentną w formułowaniu spraw Stowarzyszenia w zakresie prawa. Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że zgłoszenie tego postulatu było dla mnie sytuacją niezręczną i proponowałam głosowanie jej bez mojej obecności na co nie wyrażono zgody. W tej szczególnej sytuacji postulowałam też poczekanie z ewentualnymi wynagrodzeniami do Walnego Zjazdu. Ponieważ nie było takiej woli, zdecydowałam się głosować „za” honorariami a ich wysokość uznałam za sprawę sumienia. Wszystko jak rozumiem znajduje się w protokole z zebrania Zarządu z dn. 14 06 2010r.
Z szacunkiem
JOANNA SZCZEPKOWSKA
PREZES ZASP
Komentarzy: 2
chciwość zarządu oczekującego łatwego zarobku kosztem stowarzyszenia i wizerunku jego prezesa jest tak klasyczna i obezwładniająca, że wszelki komentarz w jej obliczu zamiera
— no comments, 2010-07-08 11:14:56
Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Administrator może w każdej chwili bez podania przyczyny usunąć każdy wpis naruszający dobre imię jakiejkolwiek osoby lub niezgodny z obowiązującym w Polsce prawem.
dlaczego członkowie Zarządu nie wystąpili z "pomysłem"pobierania gaży - oficjalnie na Zjeżdizie tuż po ich wyborze? dlaczego ta informacja o checi pobierania dodatkowych pensji z naszych składek była tak usilnie utajniona i próbowano wycofać ja z internetu...-- ze wstydu ? Mało wam...diety,delegacje,ryczałt na telefony komórkowe... nikt was przecież nie zmuszał do "pracy" na rzecz Stowarzyszenia .W każdej chwili możecie się podać do dymisji. Panie Brejdygant...a gdzie pański honor ...tfuu
— Andrzej..., 2010-07-24 00:50:12