Gdzie jesteś:

List otwarty

Koledzy,
Zgadzając się na objęcie tego stanowiska zdawałam sobie doskonale sprawę, że wchodzę w to, nie jako osoba do reprezentacji i  celebrowania podniosłych zdarzeń, tylko jako ktoś, kto może mieć determinację w walce o nasze prawa. Zdaję sobie też  w pełni sprawę, że duża część środowiska nie widzi potrzeby zmian, a spektakularne walki uważa za podważanie wiarygodności naszego zawodu. Rzecz w tym, że sytuacja artystów widocznych i popularnych medialnie identyfikuje się publiczności z sytuacją wszystkich artystów, tymczasem w wielu polskich placówkach artystycznych panuje niewyobrażalny chaos prawny i cała masa nadużyć praw człowieka. Można oczywiście uznać, że taka była zawsze natura naszej pracy. Tylko co wtedy zrobić z ideą „nowego teatru”? Czy zmiany mają dotyczyć tylko rezultatów artystycznych? Co w takim razie z pojęciem mobbingu, molestowania tak obecnego w prawie światowym, a tak podręcznikowo powszechnego w  polskich teatrach? Co z całym systemem praw zapewniających godność pracy już wypracowanych w Krajach Unii Europejskiej a u nas nieobecnych? Zdaję sobie sprawę, że osobiście narażam się na wrogość i kpiny. Moja działalność być może będzie krótka. Jestem amatorem, nigdy nie działałam w żadnych strukturach i zostałam prezesem ogromniej organizacji o tradycjach działania dalekich od moich wyobrażeń. Mam nadzieję, ze sposób w jaki mam zamiar postępować ożywi chęć  uczestniczenia w problemach artystycznych środowisk.

Będę tutaj zdawała sprawę z tego, co robię oczywiście wyłączając rozmowy i spotkania, które mają charakter poufny i wymagają dyskrecji. Na razie ton sprawozdania jest bardzo oficjalny ale poruszam się w sferze, która dotyka prawa. Na osobistą  interpretację niektórych  faktów i zdarzeń trzeba  poczekać

Co udało się dotąd załatwić w sprawach, do których zobowiązał nas Walny Zjazd:


1. Uchwała nr 1
Sprawa Teatru Arlekin


O spotkanie poprosił dyrektor Teatru Arlekin z Łodzi Waldemar Wolański. Ze względu na naszą uchwałę o liście, który sygnalizuje nasz niepokój skierowanym do prezydenta Łodzi, postanowiłam spotkać się z dyrektorem w obecności prawnika z jednej strony i w obecności reprezentanta sekcji lalkowej z drugiej. Dyrektor zrelacjonował swoją interpretację wypadków i dodał  plik dokumentów. Zapytany o cel rozmowy wyjaśnił, że chodzi o wstrzymanie listu do Prezydenta Łodzi. Interwencyjny list w sprawie wnikliwego rozpatrzenia sytuacji aktorów tego teatru, został wcześniej przyjęty Uchwałą Zjazdu. Dyrektor Wolański przedstawił obraz Teatru Arlekin i jego sukcesów.
Na pytanie, dlaczego przy tak dobrej koniunkturze ludzkiej, finansowej i artystycznej teatru doszło do wieloosobowego buntu, dyrektor Wolański zasugerował zjawisko zbiorowej halucynacji.

Po spotkaniu z dyrektorem Wolańskim wstrzymałam wysłanie listu przyjętego uchwałą, do czasu spotkania z aktorami, z którymi rozwiązano umowy o dzieło i którzy są przedmiotem troski listu.

Dzień później odbyło się spotkanie z aktorami Teatru Arlekin. Uczestniczyło w niej  dwóch członków naszego Zarządu i przewodniczący Związku Zawodowego Aktorów. Aktorzy przywieźli plik dokumentów, które obrazują historię ich pracy .
Z wielogodzinnej rozmowy wynikało jasno, że nie potrafią rozróżnić obyczajowej, choć współcześnie niedopuszczalnej, normy zachowań przyjętych w środowisku, od wielu rażących i szokujących faktów, które m.in. wynikają z umowy o dzieło pozbawiającej ich podstawowych praw. Oczywiste stało się, że ten teatr był dla większości pierwszym i jedynym miejscem pracy, stąd brak jakichkolwiek odniesień zawodowych i ludzkich - emocjonalnych.

 Następnego dnia został wysłany faksem list do Prezydenta Miasta , który sformułowano w Uchwałą Zjazdu. 

Ze względu na pojawiające się prawdopodobieństwo drogi przez sąd pracy i innych procesów, kolejnymi krokami były codzienne spotkania z prawnikami specjalizującymi się w sprawach, które są przedmiotem sporu.
Wielką  i miłą niespodzianką była natychmiastowa reakcja Głównego Inspektora Pracy na propozycje spotkania. Odbyło się w piątek 16. 04 w obecności prawników i przedstawicieli Związku Zawodowego Aktorów i będzie miało z pewnością dalszy ciąg. 

Kolejnym krokiem jest spotkanie z Prezydentem Łodzi, o które będę zabiegać niezwłocznie. Celem jest sprawiedliwe uregulowanie sytuacji etyczno – prawnej i wspólne znalezienie wyjścia, w którym Teatr Arlekin będzie mógł funkcjonować dalej.

2. Uchwała nr 2
List do Ministra Zdrojewskiego i petycja do podpisów.

(Informacje o tym, co  dotąd udało się w tej sparwie zrobić znajdują się na Stronie Głównej)

Do ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego

Szanowny Panie Ministrze

Uchwała  Zjazdu w sprawie wstrzymania prac nad Ustawą była podjęta przed wybraniem mnie na Prezesa ZASP. Nie byłam wtedy osobą kompetentną w takich sprawach. Jednak wystarczyło kilka dni roboczych i spotkań z wykonawcami, żeby przekonać się do jakiego stopnia ten dokument wymaga zabezpieczeń, które pozwoliłyby artystom wykonawcom na poczucie przynależności do praw wynikających z wykonywanej pracy. Indywidualne i często specyficzne cechy tych, którym dane jest prowadzić teatry, stawiają wykonawców w sytuacjach, które nie mogą mieć miejsca we współczesnym świecie. Dlatego też konieczne są obwarowania, dające wykonawcom prawa do obrony takie, jakie mają ludzie określeni mianem „pracowników”. Kierując się tymi refleksjami proszę Pana Ministra o spotkanie razem ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

Z najwyższym szacunkiem
Joanna Szczepkowska



3. Pilną sprawą jest też założenie internetowego Forum i nad tym zaczniemy już pracować.


Poza tym w ciągu tych kilku trudnych dni odbyłam się spotkania z sekcjami, m.in. poruszające z Sekcją Baletu, podczas którego zdano mi sprawozdanie z porażającej sytuacji artystów, którzy zakończyli pracę. Sprawa jest u nas tak daleko w tyle za Europą, że wstyd. W ZASP odbędzie się jutro spotkanie, które stanie się zalążkiem Instytutu Tańca.

Cdn.
Pozdrawiam  najserdeczniej
Joanna Szczepkowska