W październiku 2007 roku Dom Aktora Weterana w Skolimowie zamienił się na tętniący życiem , młodością i pracą plan filmowy. Dyrektor Grażyna Grałek zgodziła się na kręcenie w naszym domu i parku filmu fabularnego „Jeszcze nie wieczór”. Film znanego reżysera dokumentu a debiutanta w filmie fabularnym Jacka Bławuta jest historią życia starych aktorów. W naszym filmie – pisze naszym – bo „Jeszcze nie wieczór” jest filmem stworzonym i poświęconym Domowi Aktora w Skolimowie – główną rolę gra Jan Nowicki. Za tą rolę na Festiwalu Filmów Fabularnych Gdynia 2008 – został uhonorowany główną nagrodą dla najlepszego aktora. A oprócz niego w filmie występuje plejada najlepszych aktorów starszego pokolenia : Danuta Szaflarska , Ewa Krasnodębska , Beata Tyszkiewicz , Teresa Szmigielówna , Zofia Wilczyńska , Roman Kłosowski , Stefan Burczyk , Witold Gruca - i wielu innych. Swój udział zaznaczyła również niezrównana Irena Kwiatkowska . Odmówiła zagrania większej roli, ponieważ przebywała akurat okresowo w Skolimowie – z radością zgodziła się na kilka zbliżeń jej twarzy i udział w paru scenach.
Wielkie wrażenie robi niema rola Stasia Michalika . Kiedyś , bardzo dobry aktor - dziś chory – potrafił bez słów na kilku dużych zbliżeniach wyrazić tragiczną głębie postaci. Aktor kocha grać , grać do końca życia – nawet obnażając swoje ułomności. Nie zdążył zagrać w naszym filmie Gustaw Holoubek – ze względu na ciężką chorobę z żalem odmówił swego udziału. Ale zdążył zagrać Sławek Gliński – wspaniały we fragmencie monologu Hamleta. Zmarł w lipcu nie doczekawszy premiery filmu i festiwalu w Gdyni.
Każdy z aktorów ma w tym filmie swoje tzw. „pięć minut” – jedną lub dwie scenki dające możliwość zagrania.
Jest wątek miłosny Róży – Beaty Tyszkiewicz , nostalgia i poezja Marilyn - Ewy Krasnodębskiej , wspomnienia wielkiej , światowej kariery baletowej Witka Grucy , jest seksowna kuchareczka Małgosia , którą gra Sonia Bohosiewicz, a obok niej występuje dostojnie szefowa naszej kuchni siostra Gerarda. Jest piękna rola wspaniałej , wciąż młodej Danuty Szaflarskiej i jej męża Fabiana Kiebicza. Jego widoczna choroba Parkinsona potęguje tragizm tej postaci. Ich romantyczna scena w parku z tańcem , z kwiatem - jest arcydziełem wzruszającym do łez.
Reżyser – mało znanemu aktorowi dał szanse stworzenia kreacji. Niestety Fabian zmarł 15 marca i nie zobaczył się na ekranie . Film ukazuje nasze problemy , codzienne życie. Jest też wieczór artystyczny z występem Niny Andrycz , którą zapowiada nasz kapelan , a również aktor ks. Kazimierz Orzechowski. Jest występ orkiestry smyczkowej . Niestety – ze względu na limit czasowy – film musiał się zmieścić w 100 minutach , a materiału nakręconego jest ponad 120 godzin. Z żalem , ale z konieczności wypadło lub zostało bardzo skrócone wiele scen np. gimnastyka , sceny w świetlicy i jadalni. To wszystko zostanie wykorzystane w serialu telewizyjnym. Reżyserowi zaproponowano 4-5 odcinków w I programie TVP. Oczywiście jest to sprawa przyszłości , bo przepisy zezwalają na emisje serialu dopiero po roku eksploatacji filmu na ekranach kinowych. Ale reżyser już zabiera się do roboty . Po przyznaniu Jackowi Bławutowi nagrody „Srebrne Lwy” na ostatnim Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni - posypały się liczne propozycje na festiwale zagraniczne. Reżyser podjął trudny i niepopularny temat starości , ale spotkał się z wielkim uznaniem i owacjami na stojąco wzruszonej widowni . My – aktorzy Skolimowscy i cały personel wspominamy ten cudowny okres kręcenia filmu. Tak miłej, serdecznej i zgranej ekipy filmowej nie sposób zapomnieć. Była to dla nas wspaniała przygoda i zastrzyk finansowy. Zarobił również Dom Aktora za udostępnienie terenu do zdjęć , co przy braku obecnie subwencji z Ministerstwa Kultury – było bardzo znaczącym wsparciem.
Kochany Jacku! Dziękujemy Ci za ten film , za danie nam satysfakcji – za wspaniałą współpracę. Życzymy dalszych nagród , nowych filmów i pociechy z malutkiej wnuczki.
Nie zapominaj o Skolimowie ! My o Tobie zawsze będziemy pamiętać . Dziękujemy za cudowną przygodę!
Zofia Perczyńska

na zdjęciach: Zofia Perczyńska oraz Jacek Bławut
3 grudnia 2008, na specjalne zaproszenie Marszałka Sejmu - Pana Bronisława Komorowskiego, film "Jeszcze nie wieczór" miał swój pokaz przedpremierowy w Sali Poselskiej Sejmu RP.