„Wiele się mówi o ulotności aktorskiego dzieła. O nietrwałości teatru w przeciwieństwie do trwa-łości innych sztuk. To przekonanie o trwałości innych sztuk nie całkiem odpowiada prawdzie i wy-nika tylko z krótkiej perspektywy. Przecież nawet rzeźba wykonana w kamieniu kiedyś się rozsy-pie, nie mówiąc już o bibliotekach. Ale i to prawda, ze słowo wypowiedziane, gest wykonany na scenie nie zostawiają materialnych śladów. Jak to, że żadna inna sztuka nie łączy wykonawcy z od-biorcą tak bezpośrednio, tak żywo i tak emocjonalnie, jak sztuka aktorska. Relatywna krótkowiecz-ność aktorskiej sztuki jest ceną, która aktor płaci za jej wyjątkowość.
Jeśli prawdą jest, że wieczność zamyka się w jednej nieskończenie krótkiej chwili – a nie ma dowodów że tak właśnie nie jest – to aktor na scenie jest bliżej nieskończoności niż budowni-czy piramid.”
Sławomir Mrożek
(z listu do Edwarda Dziewońskiego)