Licznik odwiedzin : 1103579
Logo
10-10-2017

Zwyczajny Walny Zjazd

LVIII Zwyczajny Walny Zjazd Delegatów ZASP odbędzie się
w dniach 16-17 kwietnia 2018 roku

Żegnaj Mistrzu!

                                                                                 Warszawa, 5 października 2017 roku

 

W imieniu Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji, przychodzi mi dzisiaj pożegnać znakomitego aktora teatralnego, filmowego, radiowego i estradowego, stowarzyszonego w ZASP od 66. lat.

Wiesław Michnikowski – człowiek pogodny o niespotykanym poczuciu humoru, o wielkiej kulturze i życzliwości. My aktorzy, podpatrując Jego mistrzostwo, uczyliśmy się świadomego kreowania postaci, budowania ich struktury na bazie wielu szczegółów.

Był niedoścignionym wykonawcą ról w sztukach Sławomira Mrożka w reżyserii Erwina Axera w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Rola Artura w „Tangu”, po wielekroć analizowana, była przykładem dociekliwości znaczeń i odniesień do realiów PRL-u.

W życiu osobistym cichy i skromny, w poglądach obywatelskich uczciwy i radykalny. W zespole przyjazny i otwarty.

Przez wszystkie lata twórczej pracy bawił nas, pozwalał zapominać o smutkach, rozśmieszał do łez, skutecznie przekonywał, że „Wesołe jest życie staruszka” a „Jeżeli kochać, to nie indywidualnie”.

Był jedynym w swoim rodzaju, znakomitym interpretatorem, a przez to i współtwórcą małych arcydzieł autorstwa duetu Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, niezapomnianych twórców „Kabaretu Starszych Panów”, był ozdobą  Kabaretu „Dudek” Edwarda Dziewońskiego – kto nie pamięta skeczu „Sęk”? Jesienią, przegryzając ostatnie pomidory nuciliśmy razem z Nim „Addio pomidory...”

Szanowny Panie Wiesławie, Drogi i Kochany Kolego!

Będzie nam Pana bardzo brakowało. Odczuwaliśmy ten brak w ostatnich latach, bo był Pan artystą wcielającym się, jak mało kto, w charakterystyczne postaci w spektaklach Teatru Polskiego Radia i dubbingu. Widywaliśmy Pana  na scenach kilku warszawskich teatrów, ale szczególnie zapadły w pamięć role w Teatrze Polskim oraz Teatrze Współczesnym w Warszawie, który od końca lat pięćdziesiątych stał się Jego scenicznym domem. Podziwialiśmy Pana w „Ożenku” i „Wieczorze trzech króli”, „Śnie nocy letniej”, „Mistrzu i Małgorzacie”, „Krawcu”, „Wiśniowym sadzie”, „Emigrantach”, „Urodzinach Stanleya”... W filmie grał Pan niewiele ale Pana kreacje w obrazach „Halo Szpicbródka”, „Hydrozagadka”, czy „Gangsterzy i filantropi” na zawsze zapisały się w kanonie filmu polskiego i polskich komedii. Miałem szczęście, gdy pełen podziwu partnerowałem Panu w filmie „Seksmisja” Juliusza Machulskiego, serdecznie ubawiony kreacją Jej Ekscelencji.
My aktorzy, którzy byliśmy blisko nie mogliśmy pozostać obojętni wobec pomysłowości i wyobraźni tego wybitnego Kolegi. Jego niezwykły talent i genre nie do podrobienia przykuwał uwagę milionów widzów w Polsce. Na Jego pojawienie się w telewizji, czy na scenie czekało się w napięciu.

Wszystko, co dobre, niestety, kiedyś ma swój kres. Odchodzą do legendy artyści, którzy serio traktowali ten niepoważny zawód, artyści, dla których słowo miało wagę, nierzadko niosło istotny przekaz, nawet, jeśli ubrane było w żart.

Drogi, niezapomniany Wiesławie!

Na zawsze pozostaniesz w tej elitarnej grupie

Najpiękniej dziękuję, w imieniu koleżanek i kolegów, członków naszego Stowarzyszenia i swoim, za lata znakomitej rozrywki i możliwości obcowania z Tobą – Artystą, którego kunszt aktorski osiągnął poziom najwyższy.

Żegnaj Mistrzu!


Foto: Maria Wilma-Hinz
ZASP/J