Licznik odwiedzin : 688806
Logo
30-09-2015

Nadzwyczajny Walny Zjazd

Uprzejmie informujemy, że Nadzwyczajny LVII Walny Zjazd odbędzie się
w dniu 9 listopada 2015 r.

Nagroda im. Andrzeja Nardellego przyznana

Dla nas, członków Sekcji Krytyków Teatralnych, na pewno wielką radością jest fakt, że nasze decyzje o przyznaniu nagrody Andrzeja Nardellego nie są chybione, a mówię to w kontekście Marcina Hycnara, laureata tej nagrody z 2006 roku. Tak też myślałam i rok temu, gdy naszą laureatką była Karolina Kamińska wyróżniona za debiut w sztuce „W mrocznym domu” Neil’a LaBute’go w Teatrze Słowackiego w Krakowie w reżyserii właśnie Marcina Hycnara. Teraz nagrodę tę dostaje Ewa Jakubowicz za rolę szekspirowskiej Julii też w Teatrze Słowackiego i też w reżyserii Marcina Hycnara. Czyli ten nasz laureat, to nie tylko sprawdzony aktor, ale i reżyser, który właściwie wybiera debiutujące aktorki.
Dla aktorki na początku drogi artystycznej rola Julii, to po pierwsze spełnienie marzeń, gdy chce swoje życie związać ze sceną. Jest tu jeszcze dodatkowy element, gdzie dzieje się ten debiut. Sam teatr Słowackiego w Krakowie, jego atmosfera z wnętrzem w dziewiętnastowiecznym wystroju przenosi nas w inny świat, daleki od zgiełku współczesności, który dzieje się za tymi murami. I już w pierwszym momencie gdy kurtyna idzie w górę a na scenę wbiegają aktorzy, wśród nich oczywiście Ewa Jakubowicz, a wszyscy w strojach sugerujących nawiązanie do czasów szekspirowskich, wydaje się nam, że przez najbliższe dwie godziny pozostaniemy w tej epoce. Przy tym nie możemy zapomnieć, że w tym roku minęło 400 lat od śmierci tego wielkiego dramaturga ze Stratfordu. Jednak reżyser miał inne plany. Słyszymy tekst Wiliama Szekspira stopniowo punktowany muzyką pop. To nas przenosi w obecne czasy. Aktorzy zmieniają historyczne kostiumy na dzisiejsze ubrania. Na szczęście Julia niezależnie od epoki jest zakochaną dziewczyną, która nie ukrywa swoich emocji, miłości, namiętności, lęku przed nieznanym losem, czy też rozpaczy. To jest bardzo ciekawe aktorstwo. Scena balkonowa, tak dobrze znana miłośnikom tej sztuki, tu to prawie żart, a na pewno najbardziej nas wzrusza w kaplicy, gdy wydaje się, że Romeo nie żyje. Przy tym Ewa Jakubowicz ma świetną dykcję, a niestety towarzyszący jej niektórzy aktorzy są tej umiejętności pozbawieni. Wtedy kontrast jest większy na korzyść tej bardzo młodej aktorki. Na szczęście partnerujący jej Romeo, Marcin Wojciechowski, również tuż po szkole, to młody aktor  bardzo obiecujący. Reasumując Ewa Jakubowicz przybliżając nam historię dwojga kochanków z Werony w pełni zasługuje na nagrodę Nardellego. Już czekam na następne jej role.


Ewa Heine


Nagroda zostanie wręczona podczas uroczystego spotkania 9 stycznia 2017 roku, w poniedziałek o godzinie 12.00 w siedzibie ZASP, Al. Ujazdowskie 45, I p.

 

Fotosy z "Romea i Julii: Ewa Krasucka

Redakcja ZASP/J